Darwin… ach ten Darwin…
Zastanawiający mnie fakt z jakim spoktałem sie nie tak dawno dotyczył ograniczeń ludzkiej możliwości. Teoria Darwina zakłda wyrażnie, istotę rozwiju orgamiznów wraz ze wzrostem czasu. Czyli z każdą mili sekundą rozwijamy się dochodząc do coraz bardziej zaawansowanej formy. Nie tylko my - ludzie. Tutaj, chodzi o jaką kolwiek formę zycia. Nawet bakteię. Darwin byl osoba bardzo uzdolnioną, do tego przekonania doszedł w wieku zaledwie 26 lat. Jest to wyraźny symbol jego zdolności. W tamtych czasach jego “bajeczka” była czyms zuepłnie nowym. Caly świat zakładał jedynie dwie tezy dotyczace świata. Jedna z nich mowila o tym, że jeżeli jakies ograny w ograniżnie nie są stale uzywane to z czasem ich wydajnośc spada, a te organy ktore byly używane się rozwijają u nastepnych pokoleń. Jednak jak wiadomo ta teoria byla zbędna. Darwin jest bliższy prawdy, jednak musialo minać wiele lat zanim jego pogląd rozszedł się po świecie i zachował w takiej formie jaka występuje dziś. No, to na tyle…